• Wpisów:6
  • Średnio co: 210 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:17
  • Licznik odwiedzin:4 205 / 1470 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj krótko, bo wstawiam tylko pracę na konkurs u ♥Twyla♥ (crazymonster.pinger.pl). Jest to moja OC - Nocte w świątecznym stroju c':

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

shaane
 
dziewczynkawglanach
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Elo helo H20, dzisiaj chciałam wam przedstawić pracę na trzeci etap konkursu u Dziewczn(k)i w Glanach. Zamierzałam jeszcze pokazać kilka moich prac, jednak pinger się buntuje i nie pozwala mi wstawić zdjęcia.
I niestety muszę posłużyć się imgurem:
http://i.imgur.com/udRPB1Y.jpg

Nie wiem, czy ludzie potrafią czytać w moim umyśle, ale chyba dwa dni temu na fanpage'u Szeptem ktoś inny zrobił serduszko książek, które ja zamierzałam zrobić kilka dni wcześniej... well, ale oni nie znają mocy PS i filtrów B|
 

 
Witam wszystkich. Dzisiaj od razu przejdę do rzeczy - publikuję opowiadanie, które od razu idzie na drugi etap konkursu ( http://dziewczynkawglanach.pinger.pl/ ). Od razu daję też początkowe "części", które były wstawiane na moim blogerze.

††††

Czasami są takie dni, kiedy zastanawiam się, kim tak naprawdę jestem. W takie dni chodzę po lesie szukając odpowiedzi. A las nigdy jeszcze jej nie przyniósł. Tylko cicho skomli, jakby z braku żywej duszy. Moje kroki odbijają się głośnym echem, a serce bije jak oszalałe, chociaż wokół nie ma żadnego zagrożenia.
A może to ja jestem zagrożeniem?
Człowiek, który nie poznał siebie, jest niebezpieczny. Bardzo niebezpieczny. Może ubrać się w każdego. Może być niczym prawdziwy cud, taki delikatny i radosny, albo zmienić się w postrach. Jakie to piękne a zarazem straszne, jaką moc ma człowiek. Zniszczył tak wiele, a jednak nadal potrafi to odnowić. Niesamowite. Chociaż mam wrażenie, że natura nas się wyparła. Przewyższyliśmy jej standardy, kiedy ona chciała o nas tylko zadbać. Czuję to w ziemi, w niewidocznym korzeniu, w każdym przeszytym strzałą zwierzęciu. Dała nam tyle, a my chcemy jeszcze więcej. Ha.
Za to natura... jest zniewolona. Żyje cały czas w tym samym schemacie. Czasami słyszę jej łkanie. To tylko głuchy płacz, którego nigdy, my ludzie nie zrozumiemy. Może kiedyś nadejdzie Dziki Gon. Może kiedyś ludzie rozpętają wojnę z człowieczeństwem. Pozbędą się swoich skrupułów, powrócą do swojej dzikości duszy i... będą wolni.
Często podczas moich rozmyśla słyszę róg myśliwski. Towarzyszy mu równy tupot tysięcy koni i głośne ujadanie. W takich momentach Wszystkie zwierzęta zamierają w bezruchu. Każdy kawałek ziemi zastyga, bo boi zakłócić się tej niezmąconej muzyce. Wydaje się ona zbyt znajoma. Ale chcę ją usłyszeć jeszcze raz, gdy teraz bez celu obijam się o martwą korę drzew. To nic z tego sobie nie robi, bo już dawno straciła ducha.
Cisza nieprzerwanie rozrywa moje uszy. Stąpanie kroków odbija się niczym dzwony przy akompaniamencie bicia serca. Nigdzie nie porusza się zwierzę. Ani roślina. Wszystko zatrzymało się w miejscy i nie chciało ruszyć. Te spacery miały być odpowiedzią na to, kim jestem. A pozostawiają niepotrzebną pustkę. I tylko czekam na róg. Dzisiaj nie następuje.

††††

Znowu jest taki dzień, kiedy zastanawiam się, kim naprawdę jestem.
Jestem człowiekiem. Chociaż... kogo można nazwać człowiekiem? Kogoś, kto ma dwie ręce i nogi? Może kogoś, kto umie myśleć? Ale przecież tak często nazywamy ludzi mało inteligentne osoby. A może kogoś, kto grzeszy? Przecież grzech jest częścią życia. Kto nie zgrzeszył chociaż raz nie jest człowiekiem. Może człowiekiem nazwiemy osobę, która potrafi udawać kogoś innego? Przecież tak wiele osób udaje, że są szczęśliwi, że wszystko w porządku. Niektórzy udają twardych i bezwzględnych, a tak nie umieliby skrzywdzić żadnego stworzenia. Może człowiekiem jest ten, kto umie poświecić wszystko dla drugiej osoby, nawet życie.
Zastanawiam się, jak to jest kogoś kochać tak mocno, żeby oddać najcenniejszą rzecz – życie. Wiem, że nigdy nie potrafiłabym dokonać takiego czynu. Jestem zbyt samolubna i egoistyczna, aby czegoś takiego dokonać. I odraża mnie uczucie miłości.
Może człowiekiem jest ten, kto już coś stracił? Uczucie straty zabija, jak i rodzi nadzieje. Nawet patrząc, jak twoja przyjaciółka coraz bardziej się od ciebie oddala, jest bolesne. Jednak jest to nieustanny krąg, z którym musimy się pogodzić.
Po kilku godzinach spaceru po opuszczonym lesie doszłam do rozwiązania.
Człowiekiem jest istota, która zapragnęła chociaż raz pieniędzy.

††††

Wszystko zamarło. Nawet nie słychać świerszczy, śpiewających ptaków, ani nawet tupotu małych łapek zająca. Nic. Tylko nieprzerwana, rozrywająca mnie cisza. Nawet wiatr ucichł dzisiejszego dnia, pozostawiając mnie z pustką. Czy zrobiłam coś źle?
Nikt mi nie opowie, bo jestem sama. Sama, jak porzucone przez matkę pisklę, jak ktoś, kto odstaje od społeczeństwa. Samotność od zawsze była moją najdroższą przyjaciółką, ale teraz rozrywa mnie wewnętrznie. Czuję się, jakbym umierała. Nie wiem, czy zasłużyłam na śmierć. Może tak. Bo niby dla kogo żyję?
A może jestem samolubna, myśląc, że zniknięcie z tego świata pozbawi mnie problemów. Ale skłamałabym, mówiąc, że to nie jest prawda. Nie mogłabym zrobić takiego zawodu rodzicom, poddając się. Roy też nie byłby zadowolony, gdybym to zrobiła.
Ale cisza jest nieprzerwana. Cisza niszczy wszystkie moje iluzje na temat dobrego życia. Chcę usłyszeć róg. Jakikolwiek dźwięk. Niech nawet jakaś gałąź się ułamie. Cokolwiek... Nie chcę umierać. Chociaż tak naprawdę tego pragnę. Pragnę być wolną.
Zatykam uszy. Nie wiem, jako uczucie rodzi się w moich sercu, kiedy słyszę ujadanie psów. Boję się ich. Ale wiem, że przerwał pustkę. Granicę. Ciszę. Biegnę, aby za nią wybiec. Za moje więzienie, które sama sobie postawiłam.
Róg. Ten piękny dźwięk. Biegnę coraz szybciej. Czuję bicie mego serca. Wiem, że jestem blisko upragnionego celu. Chcę ich zobaczyć. Chcę zobaczyć Dziki Gon.
A mówią, że marzenia się nie spełniają.
Umarłam.
Gdy na mnie spojrzał, umarłam.
Ale zobaczyłam Dziki Gon.

Ale wiem, że już nigdy nie wrócę.
Chociaż moja dusza żyje, ciało bez niej jest jak pusty worek.

Mam na imię Esther.
Od teraz jestem jedną z tysiąca
Zniewolonych.

Zrobię wszystko, żeby odzyskać wolność.

††††

- Możesz się zamknąć Jason? Ostatnio strasznie się rozgadałeś - w złym sensie, oczywiście.
Niech Bogowie będą mi świadkami, ale teraz cisza to był najpiękniejszy stan, jakiego mogłabym doświadczyć. Wycofuję wszystko, co wcześniej mówiłam i myślałam na jej temat. Wtedy nawet nie przyszłoby mi do głowy, że miejsce, w którym się teraz znajduję, może istnieć.
Czyściec.
Tak. Chodzi mi o ten sam biblijny Czyściec. Tylko... jest tu trochę inaczej, niż to opisywali. W wersji wmawianej ludziom, do „Poczekalni” trafiały ludzie czkające na wyrak – Piekło czy Niebo. Rzeczywiście, trafiają tu dusze, jednak z innego powodu. Zostały „porwane” lub jak kto woli „zabite – bo tak naprawdę nie ma stąd ucieczki.
„No ale przecież każda dusza trafia do Czyśćca.”
I tutaj wprowadzili was w błąd, moi drodzy. Od razu po śmierci trafiacie do Nieba albo Piekła. Tylko dusze porwane przez siły nadnaturalne tkwią w moim obecnym miejscu pobytu. A o jakich siłach nadnaturalnych mówię? Na przykład – poszedłeś do jakiegoś starego zamczyska (nie polecam), rozjuszyłeś jakimś czynem działające tam siły paranormalne – ludzie mówią na nie „duchy” - i już, masz załatwioną magiczną podróż pierwszą klasą do Czyśćca , oczywiście bezpowrotną. A z „Poczekalni” po kilku wiekach trafiasz od razu do pięknej, gorącej otchłani zwanej Piekłem (chociaż pewnie jest tam ciekawiej). Wracając jeszcze do sił nadnaturalnych... Ja zostałam uwięziona przez Dziki Gon. Po prostu poszłam sobie na jeden z mich spacerków do lasu w niewłaściwym momencie i już z niego nie wróciłam. Chociaż i tak nic mnie nie trzymało na ziemi.
Ale niech Ranegar mi świadkiem (jeden z Bogów, może kiedyś dane mi będzie mi o nich opowiedzieć) – nie ma gorszego miejsca na świecie niż Czyściec. W sumie bardziej pasuje określenie „Więzienie” - w sumie różni się tylko tym od ziemskiego, że z mojego nie da się uciec. Nie mogę zdobyć pilnika i zacząć piłować krat. Dusze przebywające w tym miejscu są skazane na „wyręczanie” duchów.
Chodzi o to, że gdy jakiś człowiek naruszy spokój w pewnym miejscu, gdzie powinny działać siły nadnaturalne, pojawiamy się my - Zniewoleni. Dostajemy ciało - zwykle są to raczej resztki po ciele - i interweniujemy. Lecz różnimy się jednym od Bogów (w naszej hierarchii nazywa się te istoty, co mają moc porywania ludzi do tego przeklętego Czyśćca) - nie możemy wywołać żadnej szkody fizycznej ani duchowej. No, mamy też ograniczone pole działania, bo tylko teren, który nam wyznaczono. Ja dostałam mały, nawiedzony (przeze mnie, oczywiście) domek w moim rodzinnym mieście. Gdy ktoś spróbuje na terenie posiadłości wywołać duchy lub po prostu będzie zbyt ciekawski - BUM - pojawiam się ja w ciele dwunastoletniej dziewczynki bez nóg i jednej ręki, z trupio bladą skórą, w poszarpanej sukience, dla większego efektu całej we krwi. No i ciało małej ma coś nie tak z okiem - ale ma chociaż stylową, kocią źrenicę bez żadnych soczewek! Znaczy.. ja mam, bo dusza tamtej dziewczynki już dawno smaży się w Piekle.

Minęły dwa lata, odkąd stąpałam jeszcze żywa po ziemi, a dzisiaj - 31 października - mija rocznica mojej śmierci.

Mam na imię Esther.
Jestem jedną z tysiąca Zniewolonych.
I nadal mam ten sam cel.
Odzyskam moją wolność.
††††
 

 
Witam panie i panów. Dzisiaj przedstawię wam moją recenzję na temat całkiem nowego anime - Tokyo Ghoul. Czemu recenzje akurat tego anime? Cóż, zamierzałam zrobić recenzję jakieś książki, jednak obecnie czytam tylko Zbuntowaną, której raczej nie skończyłabym na czas (czyli do 3 września). Nie przedłużając - zapraszam do prześledzenia mojej opinii.

Ocena dotyczy tylko 9 wydanych odcinków.



*Opis* (zaczerpnięty z AnimeZone): Opowieść ta mam miejsce to Tokio nękanym przez tajemnicze, pożerające ludzi „ghoule”. Wśród ludzi szerzy się panika, jako że prawdziwe tożsamości wspomnianych potworów ciągle pozostają tajemnicą. Kaneki, zwyczajny student college’u, w kawiarence, którą często odwiedza spotyka Rize, dziewczynę podzielającą jego entuzjazm do książek. Chłopak nie zdaje sobie sprawy, że najbliższej nocy jego życie i przyszłość ulegną diametralnej zmianie.




Cóż, zacznijmy od tego, że Tokyo Ghoul jest dosyć mocno ocenzurowanym anime, więc fani dużych rozlewów krwi i walających się wszędzie flaków mogą być trochę zawiedzeni. Może pierwsze odcinki są tymi bardziej krwawymi, lecz później jest to już naprawdę cenzurowane (ale jest tyłek Kanekiego c:< ). Akcja posuwa się naprzód (seria ma mieć tylko 12 odcinków), pomijając wiele rzeczy z mangi, przez co anime zyskuje trochę gorsze oceny od ludzi, którzy zapoznali się z mangą. Jednak dla tych co nie zamierzają jej czytać lub zrobią to po obejrzeniu anime, nie zrobi to chyba większej różnicy. Aby lepiej uporządkować tę recenzję podzielą ją na kilka punktów.



*Bohaterowie i akcja* : Jak dla mnie najważniejszy punkt. Bez dobrze wykreowanych i ciekawych bohaterów . Przejdźmy najpierw do protagonisty - Kanekiego. Był on zwykłym studentem, któremu od pewnego czasu podobała się dziewczyna o imieniu Rize. Chodziła do tej samej kawiarni co on, a nawet czytała i uwielbiała książki tego samego autora co nasz drogi Kaneki! No wprost dziewczyna idealna. Okazuje się, że Rize też odwzajemnia uczucie Kanekiego, więc umawiają się na randkę. Wszystko poszło by dobrze, gdyby dziewczyna była człowiekiem. Wieczorem, już pod koniec spotkania Rize poprosiła Kanekiego o odprowadzenie jej do domu. Ten zgodził się, jednak doznał zonku - Rize okazała się ghoulem, mięsożerną kreaturą żerującą na ludziach i innych przedstawicielach ich gatunku. Dziewczyna zaatakowała go, jednak jakaś tajemnicza postać lub siłą zwaliła na nią konstrukcję budowlaną i no cóż, nasza kochana Rize umrzyła. Kanekiego na skraju śmierci ktoś znalazł i w szpitalu dokonano przeszczepu narządów Rize do Kanekiego. I tak nasz protagonista stał się Jednookim Ghoulem. No i tak mniej więcej wygląda początkowa fabuła. Kaneki z początku jest zupełną piczką, co zmienia się troszkę w dalszych odcinkach. Większość postaci ma ciekawą osobowość, więc wielki plus dla TG. Pomysł na Ghoule też jest dosyć oryginalny, więc tu kolejny plus. Cóż, za minus mogę uznać pomijanie wielu rzeczy z mangi, jednak nie można było się spodziewać czegoś innego po tylko 12 odcinkach. Ocena ogólna: *8.5/10*



*Kreska i muzyka*: Według mnie opening tego anime jest świetny, Ma prześliczne efekty wizualne i śpiewany jest z emocjami idealne odwzorowującymi stan, w jakim znajduje się Kaneki. Muzyka w tle nie zwraca na siebie zbytnio uwagi (szczerze to nawet nie jestem pewna, czy faktycznie jakaś leci D: ). Endingi też są niczego sobie. Kreska jest naprawdę ładna - postarali się bardziej niż w mandze. Bohaterowie są naprawdę dobrze zaprojektowani, są dynamiczne sekwencje walk i dużo przystojnych panów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ocena ogólna: *9/10*




Ciekawostka: Mangę po polsku można przeczytać tutaj http://centrum-mangi.pl/Tokyo-Ghoul/ , a po angielsku tu http://mangafox.me/manga/tokyo_ghoul/ .

Na koniec pozostawiam was ze świetnym openingiem Tokyo Ghoul'a. Trzymajcie się ciepło < 3
  • awatar Liść: @Kubek: O, fakt XD Poebało mi się ;-;
  • awatar CKwNK: Tokyo Ghoul jest osom! <3 Ale... Kaneki chyba nie jest antagonistą tylko protagonistą... ._.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych na moim pingerowym blogu. Jak może niektórzy wiedzą, mam też blogaska na blogerze... cóż, raczej on będzie moim głównym blogiem, a ten post pojawia się przez moją ukochaną Kaciałkę (http://quietturquoisecat.pinger.pl/). Cóóż, nie przedłużając przejdę to taga (wreszcie ktoś o mnie pamiętał).

1. Jaką książkę lubisz najbardziej? Uzasadnij.
Hmm.. jest wiele książek, które uwielbiam, jednak nadal po chyba trzech latach za mojego ulubieńca mogę uznać serię Zwiadowcy. W sumie to była jedna z moich pierwszych serii (jak i książek) które kupiłam na swoją własność. Jeśli miałabym wybierać ulubiony tom... pierwszy najlepiej mi się kojarzy i jako jedyny był czytany przeze mnie kilka razy czytany. W sumie... to jedyna książka, która czytałam kilka razy, bo nie mam zwyczaju powtarzania lektury. Po prostu wolę w tym czasie przeczytać inne książki lub w ostatnim czasie mangi. Zakochałam się w też w serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Jeśli chodzi o resztę lubionych przeze mnie książek to możliwe, że kiedyś pojawią się ich recenzje... może.
Tutaj, tak jak to zrobię w filmach z anime, dopiszę coś o mangach - mam kilka na własność, jest ich stosunkowo mało, bo dopiero niedawno zaczęłam je czytać. Czasami zdarza mi się czytać je w internecie, jeśli nie jest nigdzie wydawana w Polsce lub bardzo mnie zaciekawiła i nie mogę jej dostać w moje rączki. Ulubieńcy - Death Note (do anime mam zrazę ;-; ), Fullmetal Alchemist, Ao on Exorcist, Alicja w Krainie Serc, Doubt, Iris Zero, Annarasumanara.

2. Czy w ogóle lubisz czytać?
Tak, mogę nawet powiedzieć, że od czytania zaczęła się moja cała "przygoda" w internetach. Niestety, ostatnio trochę ograniczyłam czytanie, głównie przez monnotoność tematów książek. (I PRZEZ PIERDZIELONEGO SZCZYGŁA, KTÓRY MI SPOJLERUJE >:c)

3. Jakiej książki nie znosisz? Uzasadnij.
W sumie to żadnej... nigdy nie trafiłam na książkę, która by mi nie podeszła. Nawet lektury szkolne nie były dla mnie aż takie złe. Ale wspomnę jeszcze raz o tej monnotoności. Większość książek młodzieżowych, które teraz możecie spotkać obracają się wokół romansów. I tak do zarzygania. Wezmę tu np. Niezgodną. Książka ma podproogowy przekaz - Nie segregujmy ludzi (czy coś w ten deseń, ale kto czytał powinien wiedzieć) - a na czym częściej od tego przekazu się skupiamy? Na relacji między Tris a Tobiasem. Nie lubię też, gdy książka nie ma chociaż szczypty żartów lub ironii. To po prostu takie moje małe urojenie.

4. Co lubisz robić w wolnych chwilach?
Pisać, rysować (chociaż nie sądzę, że to potrafię c, przebywać z ludźmi na czacie (nie zdradzę nazwy wiki, bo tak :v), marnować życie w internecie i na granie w gry.

5. Twój ulubiony film to...?
Oglądam mało filmów, zwykle są to bajki Disney'a lub (jeśli zaliczamy do tej kategorii) anime. Teraz wymienię parę ulubieńców, uwaga: Mulan, Bernard i Bianka (mam do tego filmu duży sentyment ;u, Król Lew, Herkules (miał jedne z najlepszych piosenek ever), Nowe Szaty Króla, Antlantyda: Zaginiony Ląd (Atlantyda mnie prześladuje ._.), Dzwonnik z Notre Dame (nadal się dziwię, że to bajka dla dzieci), Planeta Skarbów (której tak bardzo nie pamiętam ;_; ), Lis i Pies (wylewałam rzewne łzy na tym filmie), Zaplątani, Merida Waleczna, mogłabym też powiedzieć Kraina Lodu, ale odrzuca mnie to powszechne zachwycanie się tym filmem. Z animców (hińskich bajek, hyhy), których jeszcze zbyt dużo nie oglądałam i szczerze mogę polecić wszystkie przeze mnie obejrzane lub oglądane - Tokyo Ghoul, Attack on Titan, Księżniczka Mononoke, Kill la Kill, Noragami, Akuma no Riddle, Sword Art Online, chociaż w pewnych momentach było po prostu nudne i potencjał pomysłu był zmarnowany. Z filmów lubię też ekranizację Harrego Pottera, ekranizacja Hobbita (nie ma to jak z ponad 300 stronnicowej książi zrobić 3 filmy, yeah), Chłopiec w Pasiastej Piżamie.

6. Ulubiona seria książek lub filmów? Uzasadnij.
Pominę to pytanie, odsyłam was do odpowiedzi a piąte i pierwsze pytanie.

7. Jakiej postaci z książki/filmu nie lubisz? Uzasadnij.
Alyss z Zwiadowców, za jej charakter.Gdy nie ma przy niej Willa jest nawet okey, ale gdy nagle on wkracza... staje się po prostu.. inna. Trudno mi to opisać, ale robi się ujowa ._. Legolas z Władcy Pierścieni (który też pojawił się w filmowym Hobbicie, bo tak), w sumie to za całokształt. I nie przepadam za elfami. Annie z SnK, za jej charakter i za to, co zrobiła ;-; Nui Harime, za to, że jest tak zaciętą piczą ._. Więcej osób nie przychodzi mi na myśl.

8. Wierzysz czy nie wierzysz w happy end? Uzasadnij.
Cóż, w życiu zawsze będą złe i dobre chwile, a czy twoje życie będzie można uznać za "udane i szczęśliwe" zależy tylko od ciebie. Więc tak naprawdę zależy od punktu widzenia i od czyiś marzeń i ideałów. Jednak sądze, że jeśli potrafi myśleć się pozytywnie i nie przejmować się niektórymi rzeczami... to nie będzie ci już potrzebny happy end (;

9. Czego nie lubisz robić?
Plotkować o kimś, chodzić na nieciekawe rodzinne spotkania, chorować, opiekować się moim bratem (jestem wyrodną siostrą c': ).

10. Jaki jest twój ulubiony paring książkowy? (uwaga, bo mogą być paringi wywołujące hejt XD)
Jeżeli mówimy o książkach to Percico ( ͡° ͜ʖ ͡°).. i to chyba wszystko... bardziej tendencję do shipowania mam w mangach i anime - Ereri ( ͡° ͜ʖ ͡°) Shuuneki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

11. Jaką postać z książki/filmu lubisz? Uzasadnij.
Will ze Zwiadowców (nadal go kocham ;______; ), Eren, Levi i Sasha z SnK (Sasha wygląda jak ja ._.), Leslie z Trylogi Czasu, Thorn z Drużyny (był też w Zwiadowcach, chyba ._.), za jego poczucie humoru, jak i Halta (Zwiadowcy) z tego samego powodu, Percy (duh) też za poczucie humoru (taa, w wielu przypadkach to przyczyna), Yato, Hiyori, Yukine i Kofuku z Noragami, Horace (Zwiadowcy), i teraz osoba, którą muszę tu umieścić, chociaż jest moją postacią, ale za bardzo ja kocham - Rose (moja książka) ;u;

(nie nominuję nikogo, bo nie znam się na tych pingerowych sprawach, a wzyscy moi znajomi już zostali ztagowani ;u; )

Dziękuję za uwagę, do zobaczenia w następnym poście (który może się pojawi).

CHAMSKA REKLAMA - mój pierwszy blog, jeżeli ktoś byłby ciekawy -http://mylittleworldshaane.blogspot.com/
  • awatar мєяiση★: Ja też kocham Zwiadowców, to najdłuższa seria, przez którą przebrnęłam, w dodatku nie nudząc się :) Mnie Alyss tak nie denerwowała, za to Evanlyn/Cassandra - owszem. Po prosu jej nie cierpię. Ulubioną częścią jest pierwsza i jedenasta, dwunastej nie czytałam i nie zamierzam, za dużo w niej różnych zlepków zachcianek czytelników. Wielbię Halta i Gilana. Trylogię czasu dopiero zaczynam i już lubię Jamesa i Leslie. Dużo podobieństw, więc będę częściej wpadać :)
  • awatar ♣ Queen Trefl ♣: Odpowiedź na pytanie 3 i 8 - no jakbym siebie czytała :'). I w sumie nie wiem, co Legolas w "Hobbicie" robił... Był tam chyba po to, żeby fanów (no dobra, fanki :p) przyciągnąć. Ale ja nic do niego nie mam, teoretycznie lubię po prostu wszystkich bohaterów z filmów o złotym pierścionku ;3 (wliczając w to orków itd. XD).
  • awatar Liść: @Dziewczy(n)ka w Glanach: Znalazłam bratnią duszę c': Chodź tutaj, muszę cię wyściskać ;u;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›